Miesięczne archiwum: Sierpień 2020

Preferowane rodzaje i formy turystyki na obszarach przyrodniczo cennych

Z uwagi na fakt, że we wszystkich planach ochrony parków narodowych i innych obszarów przyrodniczo cennych zapisano preferencje dla rozwoju turystyki alternatywnej i jej form, temu zagadnieniu poświęcimy nieco więcej uwagi w niniejszym opracowaniu.

Dynamiczny rozwój turystyki masowej w drugiej połowie XX wieku budził coraz większy sprzeciw nie tylko ekologów, ale także pedagogów, psychologów i lekarzy.

Zaczęto poszukiwać takich nowych form uprawiania turystyki, aby nie przenosiła ona z codziennego życia człowieka negatywnych czynników cywilizacyjnych, a nawet chorób cywilizacyjnych na grunt ruchu turystycznego i wypoczynku.[1]

W związku z tym, że proponowane nowe formy uprawiania turystyki charakteryzujące się przyjaznym stosunkiem do otoczenia człowieka, środowiska naturalnego, zrównoważeniem i odpowiedzialnością stały w opozycji do form turystyki masowej, ten nowy rodzaj turystyki zaczęto określać mianem turystyki alternatywnej.[2]

W tym rodzaju turystyki preferuje się samoorganizację, lub organizację wypraw turystycznych poprzez małe biura turystyczne. Turystyka alternatywna w odróżnieniu od turystyki masowej wymaga od jej uczestników przygotowania zarówno fizycznego, umysłowego, jak też organizacyjnego. Przed wyjazdem turysta winien zapoznać się z dostępnych publikacji (monografii, przewodników, folderów itp.) z regionem, środowiskiem przyrodniczym i kulturowym, który zamierza odwiedzić.

Turystyka alternatywna uprawiana jest w małych, często nieformalnych grupach a formy, jakie preferowane są w tym rodzaju turystyki to:

  • turystyka kontemplacyjna,
  • ekoturystyka,
  • agroturystyka

Turystyka kontemplacyjna, to turystyka indywidualna, piesza, uprawiana zwykle po istniejących i wytyczonych szlakach turystycznych. Wstępnie pozyskane przez turystę wiadomości pozwalają świadomie uczestniczyć w procesach poznawczych regionu, który jest przez niego odwiedzany.

Rosnące zainteresowanie ludzi rekreacją w plenerze zrodziło popyt na ekologicznie czysty produkt. W Polsce coraz częściej zaczęto dostrzegać dysfunkcje, jakie za sobą niesie turystyka masowa.

Do podstawowych, negatywnych zjawisk w tej dziedzinie zaliczyć należy: brak ładu w infrastrukturze turystycznej wielu przepełnionych miejscowości turystycznych, niedostateczny poziom sanitarny, degradację środowiska naturalnego spowodowaną nadmierną ilością turystów odwiedzających daną miejscowość itp.

Powyższe zjawiska stały się bezpośrednio przyczyną powstania nowej formy turystyki zwanej ekoturystyką.[3]

Ekoturystyka jest przeciwieństwem koncepcji umasowienia turystyki. Do zasadniczych cech, które wyróżniają ekoturystykę od innych form turystyki zaliczamy:

  • ekoturystyka to forma aktywnego i pogłębionego zwiedzania obszarów o wyjątkowych walorach przyrodniczych i kulturowych;
  • ekoturystyka stoi na straży harmonii ekosystemów przyrodniczych oraz poszanowania odmienności kulturowych lokalnych społeczności;
  • ekoturystyka dostarcza środki finansowe potrzebne do utrzymania dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, ale jednocześnie daje realne korzyści finansowe miejscowej ludności.[4]

Ekoturystyka nazywana jest często turystyką: „zrównoważoną”, „łagodną”, „zieloną” lub „wspierajacą”

Ekoturystyka stanowi formę rekreacji poznawczej i winna ona spełniać następujące warunki:

  • Dążyć do minimalizacji szkodliwego oddziaływania na środowisko,
  • Rozwijać się wolno i operować na mała skalę,
  • Respektować miejscowe uwarunkowania społeczne, kulturowe i przyrodnicze. Dopasowywać się do nich, a nie zmieniać je.
  • Zabiegać o akceptację lokalnych społeczności, szanując ich decyzje,
  • Wspomagać gospodarkę danego regionu,
  • Ograniczać zbędne zużycie surowców i energii,
  • Służyć rozwojowi przyjacielskich stosunków między turystami a goszczącą ich społecznością, przy pełnym zachowaniu odrębności,
  • Winna służyć zdrowiu, poszerzaniu wiedzy i ekologicznej wrażliwości.

Poniższy schemat ukazuje sprzężenia zwrotne, jakie zachodzą w ekoturystyce.

Zapłata organizatorów i uczestników ekoturystyki za udostępnienie zasobów przyrodniczych i kulturowych przeznaczana jest na utrzymanie tych zasobów, na ochronę przyrody oraz stanowi korzyść społeczną i ekonomiczne wsparcie miejscowej ludności.

Schemat nr 3 6),Współzależność między rozwojem ekoturystyki a zasobami

Źródło:  Łobożewicz T.,Bieńczyk G., Podstawy turystyki, WSE Warszawa 2001, s.126

Konkurencyjność ekoturystyki szczególnie na obszarach wiejskich, poza walorami krajobrazowymi, wynika przede wszystkim z bogactwa kulturowego polskiej wsi, tradycyjnych form gospodarowania, a także ze znacznie lepiej niż w krajach „starej” Europy zachowanego środowiska przyrodniczego.

Tradycyjne sposoby gospodarowania i uprawy roli, a w przypadku Bieszczadów -ponownego „zdziczenia przyrody” w miejscach dawnych siedlisk ludzkich, stworzyły warunki na przetrwanie wielu zagrożonych w Europie gatunków i siedlisk. Dzisiaj mogą być one bardzo ważną atrakcją turystyczną poszczególnych regionów naszego kraju i z czasem możliwością uzyskania dodatkowych dochodów dla mieszkańców wsi.

Potencjałem umożliwiającym w Polsce rozwój ekoturystyki i tradycyjnego produktu lokalnego jest paradoksalnie nasze „zapóźnienie” względem tzw. „postępów cywilizacyjnych” krajów zachodnich.[5]

W warunkach polskich ekoturystyka ma szansę połączyć wykorzystanie walorów przyrodniczych i kulturowych z aktywnym wypoczynkiem.

Ekoturystyka obejmuje, bowiem różne rodzaje aktywności rekreacyjnej związane z przyrodą, turystyką krajoznawczą, kulturową i etniczną, wykorzystujące zasoby i walory cennych przyrodniczo obszarów.

Jednym z kluczowych walorów terenów wiejskich, wspierających rozwój ekoturystyki, mogą być produkty lokalne, wytworzone w tradycyjny i przyjazny naturze sposób przy wykorzystaniu lokalnych produktów i surowców.

Produktami tymi mogą być przetwory, wypieki i inne specjały a także przepisy kulinarne, tkaniny, wyroby rzemiosła, takie jak ceramika, meble, kosze itp.

Bardzo istotny jest w tym przypadku efekt sprzężenia zwrotnego: specyficzne i oryginalne produkty lokalne przyciągną turystów i pozwolą stworzyć kompleksową ofertę ekoturystyczną.

Z kolei ruch turystyczny zapewni większy zbyt na produkty lokalne, zarówno w trakcie wyjazdów, jak i na rynkach miast (możliwość wykorzystania marki obszaru dla promocji). [6]

Najistotniejsze jest jednak, aby rozwijając ofertę ekoturystyczną i produkt lokalny nie zniszczyć podstaw ich funkcjonowania -walorów przyrodniczych i tradycji kulturowych.

Regulacje prawne Polski, a także Unii Europejskiej (UE) nie zobowiązują bezpośrednio do rozwoju ekoturystyki. Jednak inne instrumenty, w tym w szczególności instrumenty finansowe, zachęcają do rozwoju tego kierunku.

Rozwój zrównoważony, pozostający w zgodzie z potrzebą zachowania walorów przyrodniczych, jest jedną z głównych zasad UE. Potrzebę zrównoważonego rozwoju zapisano w Strategii Lizbońskiej uzupełnionej o Strategię Zrównoważonego Rozwoju UE przyjętą w Goeteborgu w 2001 roku. Turystyka stanowi ważny sektor dla odnowionej Strategii Lizbońskiej.

W Komunikacie Komisji Europejskiej „Odnowiona polityka turystyczna UE” z marca 2006 roku uznaje się, że zrównoważona turystyka odgrywa ważną rolę w zachowaniu i wzmacnianiu dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego, zapewniając jednocześnie tworzenie nowych miejsc pracy w usługach, gastronomii czy też rękodziele.

Jednocześnie Komisja zwraca uwag´, że turystyka może stać się ofiarą własnego sukcesu, jeżeli nie będzie rozwijać się w sposób zrównoważony.[7]

Pojęcie „zrównoważonego rozwoju” zostanie szarzej omówione w rozdziale II niniejszej pracy.

Bioróżnorodność, zasoby naturalne, dziedzictwo kulturowe powinny być szczególnie chronione – również jako podstawa konkurencyjności i rozwoju miejsc pracy w sektorze turystycznym. Dlatego jednym z ważnych wskazywanych kierunków rozwoju oferty turystycznej jest ekoturystyka.

W nowej dynamicznie rozwijającej się gospodarce coraz większą wartość zyskują nie materialne produkty, lecz cechy charakterystyczne, wiodące idee i związane z nimi autentyczne emocje.

W dobie globalizacji coraz ważniejsze staje się, bowiem poszukiwanie autentyczności, unikatowości i źródeł inspiracji. W tej globalnej „niszy rynkowej” istnieje szansa na rozwój i umiejętne wykorzystanie tego, co mamy w polskiej wsi najcenniejsze – bogactwa krajobrazu, różnorodności przyrody, autentycznej tradycji.

Agroturystyka jest kolejna forma turystyki, która jest preferowana szczególnie przez miejscowe władze samorządowe na terenach przyrodniczo cennych.

Zdaniem T.Łobożewicza określenie „agroturystyka” zastąpiło będące dotychczas w powszechnym użyciu terminy: „wczasy pod gruszą”, „ wieś letniskowa”, czy też „ turystyka wiejska”.[8]

Agroturystyka to propozycja wypoczynku na terenach wiejskich z wykorzystaniem budynków mieszkalnych i gospodarczych miejscowej ludności na cele noclegowe i rekreacyjne. Może też ona przyjmować formę wykorzystania terenu gospodarstwa na cele biwakowe turystów.

Agroturystyka ma zapewnić w swoich założeniach względnie tani wypoczynek mieszkańcom miast w atrakcyjnych regionach kraju, a mieszkańcom wsi dostarczyć źródeł dodatkowego dochodu.

Najczęściej w piśmiennictwie poświęconemu turystyce przytaczana jest definicja autorstwa M.Drzewieckiego, który stwierdza, że:..agroturystyka jest forma uprawiania turystyki, która odbywa się na terenach wiejskich o charakterze przejściowym, co do intensywności zagospodarowania pomiędzy ekstensywnie wykorzystywanymi obszarami chronionymi, a intensywnie używanymi rejonami rekreacyjnymi. Są nimi tereny osiedleńczo-rolne, charakteryzujące się harmonijnie skojarzonymi elementami krajobrazu przyrodniczego i kulturowego. Osadnictwo wiejskie stanowi dla agroturystyki główną bazę noclegową i żywieniową, którą turyści wykorzystują do wielokrotnych, wahadłowo-centrycznych wypadów na otaczające tereny”.[9]

Paradoksalnie czynnikiem wpływającym na rozwój agroturystyki jest generalnie zła sytuacja polskiej wsi. Postępujące wyludnienie, bezrobocie, które powoduje wyjazdy miejscowej ludności w poszukiwaniu pracy oraz postępujący proces starzenia się ludności wiejskiej, uwalniają dość znaczne zasoby lokalowe. Zasoby te po niezbędnych pracach adaptacyjnych mogą stanowić bazę noclegową dla przyszłych turystów.

T.Łobożewicz wymienia także czynniki, które mogą utrudniać rozwój agroturystyki i ekoturystyki na terenach wiejskich. Jego zdaniem należy zaliczyć do nich:

  • Opory psychologiczne ludności wiejskiej, stanowiącej społeczności nieufne do obcych,
  • Nieprzystosowanie zabudowań i ich otoczenia do funkcji rekreacyjnych,
  • Powszechny brak kanalizacji sieciowej,
  • Niewysoki standard zaplecza sanitarnego budynków wiejskich
  • Zła, zunifikowana architektura zabudowań wiejskich,
  • Niewystarczający system promocji i dystrybucji tego produktu turystycznego,
  • Niepełny produkt agroturystyczny, który w większości przypadków ogranicza się do oferty noclegu.[10]

W przypadku tworzenia bazy do rozwoju ekoturystyki i agroturystyki ważne są także możliwość pozyskania dodatkowych źródeł finansowania tych przedsięwzięć.

Komisja Europejska w komunikacie „Odnowiona polityka turystyczna UE” wskazuje, że fundusze strukturalne oraz inne wspólnotowe programy finansowe będą zapewniały wsparcie dla bardziej zrównoważonych wzorców turystyki.

W Polsce dobrym źródłem finansowania rozwoju ekoturystyki, agroturystyki i produktów lokalnych mogą być fundusze strukturalne na lata 2007–2013.

Z racji na miejsce realizacji tego typu projektów, jak i wielkość możliwych do pozyskania środków, szczególną rolę odgrywać będzie Program Operacyjny „Rozwój Obszarów Wiejskich” (POROW) na lata 2007–2013.[11]

W kontekście potrzeb rozwoju produktu lokalnego w ramach działań osi 1 wspierane mają być m.in. inwestycje z zakresu zwiększania wartości dodanej podstawowej produkcji rolnej (w tym rozwój przetwórstwa), uczestnictwo rolników w systemach jakości żywności (w tym ochrona tzw. produktów regionalnych) oraz działania promocyjne.

Z kolei do rozwoju usług turystycznych i rzemiosła skorzystać będzie można z działania dotyczącego różnicowania działalności nierolniczej, a także tworzenia mikroprzedsiębiorstw (w osi 3).

Jednak, biorąc pod uwagę doświadczenia krajów UE, największe nadzieje w dziedzinie rozwoju zrównoważonej turystyki wiązać można z programami odnowy wsi (np. rozwój wsi tematycznych w oparciu o ofertę turystyczną i lokalną wytwórczość) z osi 3 oraz z cała osią 4, będącą kontynuacją programu „Leader +” związaną z działaniami tzw. lokalnych grup działania. Grupy te, których powstało już w kraju blisko 200, oparte na zasadzie partnerstwa władz samorządowych, organizacji pozarządowych, biznesu i obywateli, są jednym z najaktywniejszych podmiotów rozwijających turystykę w oparciu o potencjał przyrodniczo-kulturowy oraz tradycyjne produkty lokalne.

Ważnymi środkami na rozwój turystyki mogą być również potencjalnie regionalne

programy operacyjne, które w wielu województwach stawiają na zrównoważony rozwój turystyki a także lokalnej przedsiębiorczości.

Interesujące możliwości pojawiają się też w innych programach operacyjnych.

W Programie Operacyjnym „Innowacyjna Gospodarka”, w działaniu 4.5 „Inwestycje w produkty turystyczne o znaczeniu ponadregionalnym” zagwarantowano środki, z których można rozwijać m.in. ekoturystykę rowerową.

W Programie Operacyjnym „Infrastruktura i Środowisko” zapewniono fundusze m.in. na rozwój infrastruktury związanej z edukacją ekologiczną i przyrodniczą, a w Programie Operacyjnym „Kapitał Ludzki” – na działania szkoleniowe.

Warty zainteresowania jest równie˝ Program Operacyjny „Współpraca Transgraniczna”, Mechanizm Finansowy Europejski Obszar Gospodarczy a także fundusze krajowe (np. wojewódzkie i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej), które służyć mogą współfinansowaniu projektów aplikujących o środki unijne.[12]


[1] Łobożewicz T.,Bieńczyk G.,Podstawy……wyd.cyt.,s.122

[2] Tamże, s.122

[3] Łobożewicz T.,Bieńczyk G.,Podstawy……wyd.cyt.,s.125

[4] Tamże, s.126

[5] K.Smolnicki, Ekoturystyka i produkt lokalny dla zrównoważonego rozwoju, wyd. WWF Polska 2006,s.4

[6] Tamże, s.2

[7] K.Smolnicki, Ekoturystyka…,wyd.cyt.,s.5

[8] Łobożewicz T.,Bieńczyk G.,Podstawy……wyd.cyt.,s.130

[9] Tamże, s.131

[10] Łobożewicz T.,Bieńczyk G.,Podstawy……wyd.cyt.,s.131

[11] K.Smolnicki, Ekoturystyka…,wyd.cyt.,s.11

[12] K.Smolnicki, Ekoturystyka…,wyd.cyt.,s.12

Podziemne podróże: jaskinia Brzozowa na Jurze

Jura to drugie po Tatrach Zachodnich „jaskiniowe zagłębie” Polski – na tym niewielkim obszarze znajduje się bowiem ponad tysiąc jaskiń. Wiele z nich jest zamkniętych dla regularnego ruchu turystycznego i otwieranych tylko na specjalne okazje – jedną z tego typu grot jest położona w sąsiedztwie wsi Ludwinów jaskinia Brzozowa.

Jaskinia odkryta została nie tak dawno, bo jedenaście lat temu, przez speleologów z klubu Brzeszcze. Co prawda otwór prowadzący do groty znany był miejscowej ludności już wcześniej, ale nie wzbudził wśród niej zbytniego zainteresowania. Przez pewien okres czasu był nawet używany, jako śmietnik. Dopiero w 1999 roku klub jaskiniowy Brzeszcze „przekopał” się przez stertę zrzucanego tutaj przez lata gruzu i nieczystości, docierając do liczącej 645 m długości i 18,5 m głębokości jaskini. Jej nazwa wywodzi się od rosnącej tuż obok wejścia brzozy.

Nie ma możliwości zwiedzania jaskini „na własną rękę” – odbywa się ono tylko w towarzystwie przewodników z klubu Brzeszcze, który zarządzają jaskinią i jako jedyni posiadają prawo do oprowadzania po jej wnętrzu. Samo wejście do jaskini to zacięta walka ze swoimi lękami. Wejść, czy nie wejść, oto jest pytanie. Bo wejście do Brzozowej nie jest wysoką i przestronną bramą, jak w przypadku Groty Łokietka. To wąski, wyżłobiony w ziemi lej. Aby go pokonać trzeba założyć kask, skulić się i przeczołgać nad zwisającymi tuż nad głową korzeniami roślin, aż do pionowej i liczącej około 2 m długości, kamienistej szczeliny. Tą z kolei pokonuje się z pomocą przewodników. Po przejściu pierwszych metrów można już rozprostować kości i swobodnie poruszać się po większości zakamarków jaskini.

Warto powalczyć z kłębiącymi się w głowie obawami towarzyszącymi przeciskaniu się przez lej, bo emocje związane z jego pokonaniem oraz ze zwiedzaniem samej jaskini są niezapomniane. W trakcie trwającego około 1,5 godziny „podziemnego spaceru” można zobaczyć niewielkie stalagmity i stalaktyty, śpiące nietoperze, kości mieszkającego tu niegdyś zwierzęcia (najprawdopodobniej niedźwiedzia), ale także posłuchać opowieści związanych z odkrywaniem poszczególnych sal jaskini.

Wspomnienia z wizyty w jaskini na pewno na długo zapadną w pamięć, dlatego bardzo polecam wyjazd do Ludwinowa. Z drugiej strony obawiam się, że popularyzacja jaskini (do której bądź co bądź właśnie się przyczyniamy) przyciągnie do niej rzesze turystów i odbierze posmak prawdziwej przygody, towarzyszący wizycie w podziemiach. Istnieje jednak szansa, że polityka dotycząca zwiedzania groty (więcej o tym wątku poniżej artykułu, w praktycznych wskazówkach) jeszcze na długo ochroni ją przed najazdem tłumów.

PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI

Na co dzień jaskinia pozostaje pod zamknięciem i nie jest udostępniona do zwiedzania. Dotychczas zobaczyć ją można było tylko raz w roku, w trakcie „dni otwartych”, organizowanych przez speleologów z klubu Brzeszcze. Aktualne informacje o możliwości zwiedzania jaskini można uzyskać kontaktując się z klubem poprzez oficjalną stronę www.

Wieś Ludwinów, z którą sąsiaduje jaskinia, położona jest około 25 km na północ od Zawiercia. Do wsi najwygodniej dojechać samochodem, a następnie poprosić mieszkańców o wskazanie drogi do jaskini (po zaparkowaniu samochodu trzeba odbyć 15 minutowy spacer do jaskini przez okoliczne łąki).

Wybierając się do jaskini należy zaopatrzyć się w odpowiedni ubiór. Polecamy rzeczy nie tylko ciepłe, ale także takie, które można pobrudzić – już samo wejście do jaskini (ale także pokonanie kilku odcinków wewnątrz) wymaga „bliskiego kontaktu z ziemią”.