Turystyka w życiu Karola Wojtyły

Pielgrzymowanie w sercu Karola pojawiło się już w jego młodzieńczym wieku. Wielokrotnie podkreślano to Jego zamiłowanie i wspominano odbyte wyprawy najpierw studenta, później księdza, biskupa i oczywiście papieża. Dawni przyjaciele Karola wspominają wyprawy w Tatry, Beskidy, Bieszczady czy na jeziora. On sam zresztą niejednokrotnie to podkreślał i opowiadał o dawnych czasach. Zaglądając w kalendarium życia Ojca Świętego mamy doczynienia z olbrzymia liczbą wypraw turystycznych: luty 1956r. – wycieczka narciarska, wrzesień 1956r. – wycieczka rowerowa, luty 1958r. – kurs narciarstwa na Hali Lipowskiej, lipiec 1967r. – spływ na Drawie, można by wymieniać jeszcze długo. Jako miłośnik gór w listopadzie 1954r. otrzymał już Odznakę Turystyki Pieszej w stopniu brązowym. Wszystkie wyprawy łączą się z licznymi legendami, opowieściami, a także oczywiście wiązały się z działalnością duszpasterską. Podczas nich poruszane były tematy dotyczące religii, wiary, nauki, światopoglądów (Ostrowski, 1997) Rycina 41 upamiętnia jedną z wypraw rowerowych.

Ryc. 41. Karol Wojtyła podczas jednej z wycieczek rowerowych

Pielgrzymki Ojca Świętego podczas Jego pontyfikatu stały się zatem kontynuacją dzieła rozpoczętego już wcześniej, drogi wielkiej ewangelizacji ludności. W czasie pobytu w Rzymie tęsknił do rodzinnych stron i polskich krajobrazów. Wizytując Polskę, poszczególne miasta zawsze wspominał i przytaczał wyprawy związane z danym miejscem. Niezaprzeczalnie papież był wyjątkowy pod tym względem, uprawiał narciarstwo, dużo turystyki pieszej, kajakarstwa. Była to dla niego okazja do głoszenia katechezy, także podczas Światowych Kongresów Duszpasterstwa Turystycznego. Wymiennie traktował pojęcie turystyki i czasu wolnego twierdząc, że turystyka to forma wolnego czasu. Podczas jednego z dłuższych przemówień odnośnie turystyki w Courmayer, papież przedstawił turystykę jako tajemnicę kościoła, która dąży dzień po dniu do spotkania z Panem. Na pierwszym Światowym Kongresie Duszpasterstwa Sanktuariów i pielgrzymów przemówił tak: „Pielgrzymka to doświadczenie, na którym opiera się i z którego bierze początek kondycja człowieka wierzącego, będącego homo viator(…)Angażując w to pielgrzymowanie samego siebie – swoje serce, ciało i umysł – człowiek zyskuje świadomość, że jest poszukiwaczem Boga i pielgrzymem Wiekuistego. Odrywa się od samego siebie, aby dojść do Boga. Tych prostych prawd dużo lepiej można nauczyć się podczas doświadczenie wędrówki niż z książek” (Ostrowski, 1997, nr 5, s. 142).

Czas wakacji, wypoczynku w przekonaniu Karola daje możliwość zaglądania we własne wnętrze i odkrywania siebie. Warto więc odrywać się czasem od obowiązków życia codziennego, pracy, problemów by móc spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Rolę wypoczynku nie można jednak identyfikować z lenistwem i bezczynnością, a raczej z drogą duchowego postępu. Według Karola Wojtyły turystyka to także możność obcowania z pięknem natury, którą stworzył Bóg. Często nasz codzienny świat pozbawiony jest takich uroków, żyjąc w pośpiechu i zurbanizowanym świecie. Estetyczne wartości noszą w sobie wszelkie walory rekreacyjne, ale także oczywiście miasta. Turystyka w pewien sposób kształtuje osobowość człowieka, szczególnie młodego. Wzmacnia on swoje ciało poprzez wysiłek fizyczny, a także nabiera charakteru i wzrasta jego duchowość. „Jan Paweł II podkreśla często daleko istotniejszą prawdę, iż turystyka prowadząc do wzajemnych kontaktów, przybliża ludzi do siebie, wiąże ich wzajemnie, oraz budzi wrażliwość na drugiego człowieka, budując prawdziwie ludzką społeczność” (Ostrowski, 1997, nr 5, s. 145).

Karol jak już wcześniej wspomniano był człowiekiem bardzo wysportowanym oprócz narciarstwa, turystyki pieszej, było też łyżwiarstwo, interesował się piłką nożną. Wiele tych podróży odbywał najpierw z ojcem. Kiedy objął funkcję wikariusza w parafii św. Floriana w Krakowie, do Jego obowiązków należała opieka nad młodzieżą studencką. To w tym właśnie okresie rozpoczęły się cykliczne wyjazdy, a Karol zwany był przez nich czule „Wujkiem”. Najpierw były to krótkie wyjazdy jednodniowe, później weekendowe. Powoli przekształcały się one w kilkunastodniowe obozy, spływy, rozpoczęto zwiedzanie terenów bardziej odległych. Aktualnie na wielu z tych szlaków znajdują się Papieskie Szlaki Krajoznawcze, można nawet zdobyć odznakę krajoznawczą im. Jana Pawła II. Wyprawy były dla Wojtyły także odpoczynkiem od pracy naukowej i duszpasterskiej, chęcią wejścia w problemy społeczeństwa studenckiego. Wskazuje się tutaj także wpływ pobliskiej kalwarii, która swym położeniem, przyrodą a także walorami estetycznymi wpłynęła na rozwijanie i chęć pielgrzymowania. Do sanktuarium pasyjno-maryjnego pielgrzymował jako chłopiec, młodzieniec, ksiądz, biskup, arcybiskup, kardynał i oczywiście papież. Nie bez przyczyny miejsce to jest zwane „Kalwarią Papieską”. Silny związek z ty miejscem zapoczątkowały przyjazdy tu z ojcem Karola. Sam papież twierdził: „Kiedy w domu były jakieś uroczystości lub kłopoty, wtedy szliśmy do Kalwarii i tak to już mi zostało” (Jusiak, 2006, nr 17).

Szlaki papieskie powstały za sprawą pomysłodawczyni fundacji „Szlaki papieskie” Urszuli Własiuk. Największe ich skupienie znajduje się oczywiście w województwie małopolskim. Kolejowy Szlak Papieski funkcjonuje na trasie Kraków – Wadowice, przez Łagiewniki, Kalwarię Zebrzydowską od 2006 roku. Po trasie porusza się nowoczesny pociąg z klimatyzacją i 152 miejscami, także dla niepełnosprawnych. Podczas jazdy emitowane są filmy o papieżu, również w językach obcych. Koszt biletu w dwie strony to 18zł. Dawniej kursował 3 razy w okresie letnim, aktualnie wyrusza raz dziennie oprócz poniedziałków i czwartków (www.pociag-papieski.pl).

Oprócz kolei można podjąć taką wyprawę trasą samochodową śladami papieża Jana Pawła II. Trasa wiedzie podobnie od Krakowa, przez Wadowice, Kalwarię, Zakopane do Nowego Sącza. Szlaki piesze reprezentują żółte krzyże i tablice informacyjne. Pierwszy taki szlak powstał w Polsce po wizycie Ojca Świętego w Tatrach w 1983 r. i wiedzie od schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej do Doliny Jarząbczej. Zapoczątkowało to powstawanie licznych innych szlaków jak np.: Droga Papieska „Sursum Corda”, Szlak Papieski w Pieninach, Szlak Papieski na Ziemi Jordanowskiej, Szlak Białych Serc, Szlak Złotej Róży i wiele innych. Cała Małopolska, Podhale i góry usiane są pamiątkami Po Ojcu Świętym. Inne regiony w Polsce w których oczywiście bywał także utworzyły na Jego cześć pomniki, szlaki, tablice. Szlaki wodne wytyczone zostały na rzece Drawie, na Kanale Augustowskim. Podczas wizyty w Klasztorze Kamedułów w Wigrach, na cześć papieża utworzono Dom Papieski wraz z czytelnią (Jackowski, 1997). Na rycinie 42 Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Kamedułów, na jeziorze Wigry.

 

Ryc. 42. Papież na Jeziorze Wigry

W trakcie swej posługi jako biskup Rzymu mając za sobą wiele podróży, mógł spojrzeć na motyw podejmowania turystyki poprzez pryzmat swych doświadczeń. W Castel Gandolfo, swej letniej rezydencji, mówił, że podczas podróży można odkryć wiele znaków Bożej obecności. Refleksja, kontemplacja, milczenie pozwalają wznieść się poza świat codziennych obowiązków. Przyroda, kościelne budowle, zabytki sakralne pozwalają dostrzec w nich rzeczy nadprzyrodzone. Wierni mogą przez istnienie takich sanktuariów, miejsc kultu cały czas pogłębiać duchowo swą wiarę przez odwiedzanie ich. Jan Paweł II jednak zawsze widział w podejmowaniu pielgrzymowania kształtowanie się osobowości człowieka. Jako papież wzywał do poszerzania znaczenia turystyki w duszpasterstwie. Sam był prekursorem w tej dziedzinie i wykonał pod tym kątem bardzo wiele. Starał się zatem sprostać wchodzącym trendom, coraz większego znaczenia podróżowania w życiu człowieka. Papież apelował, że na zaangażowanie w świecie turystyki mają wpływ stowarzyszenia, działanie charytatywne, a także polityka państwa. Od właściwego funkcjonowania polityki zależy wygląd turystyki, wykorzystanie jej walorów, a także odpowiednia infrastruktura turystyczna. Życie Karola Wojtyły przebiegało na wiecznym podróżowaniu i głoszeniu Słowa Bożego. Olbrzymia siła woli, życzliwość i odwaga pozwoliły docierać w najróżniejsze zakątki świata.

Fenomen papieża może poznać bliżej po zapoznaniu się z Jego podróżami apostolskimi, przybliżonymi w następnej części. Z zamiłowania do młodzieży zainicjował w 1985r. Światowe Dni Młodzieży. Pierwsze takie spotkanie odbyło się w 1985r. w Rzymie, a uczestniczyła w nim młodzież z 70 krajów. Kolejne spotkania odbywały się cyklicznie co 2­3 lata, w kolejności w: Buenos Aires, Santiago de Compostela, Częstochowie, Denver, Manili, Paryżu, Rzymie, Toronto, Kolonii i Sydney. Kolejne zaplanowane spotkanie odbędzie się w dniach 15-21 sierpnia 2011 roku. Wszystkie cieszyły się dużym zainteresowaniem i miały charakter festiwalu religijnego, łączącego młodzież we wspólnej modlitwie (Jackowski, 2009).